piątek, 17 maja 2019

Opowiem Tobie bajkę...



Dawno, dawno temu za siedmioma górami i nieprzeniknonymi borami... Hmm, albo to nie było tak. Może nie tak dawno temu - może wczoraj, a może rok temu, lub też dziesięć lat wstecz - blisko, bliziutko, za ścianą, za płotem, ulicę obok, przyszło na świat pewne dziecko. Wyczekane, albo i nie. Takie, jak Ty i ja. Dwie rączki, dwie nóżki, nad którymi nie ma jeszcze żadnej kontroli. Główka pachnąca, tak jak pachną tylko noworodki.

Ale prawdziwa magia działa się nie w zapachach, nie w widokach i dotykach, działa się w niewidzialnych neuronach. W umyśle, który dopiero tworzył połączenia ze zmysłami i przetwarzał miliony spływających informacji. Wykonywał pracę tytaniczną napędzaną milionami lat ewolucji, potrzebą rozwoju, dążenia do pokonywania kolejnych przeszkód. Umysł kierujący tym niewielkim, ciepłym ciałkiem, ważącym niespełna 3,5 kg procesował tak jak nigdy później nie będzie. Karmił się glukozą, bodźcami które docierały z każdej strony, których się uczył, zaczynał je różnicować, tworzyć schematy, kierowany adrenaliną, kortyzolem, okscytocyną, endorfinami... Karmił się tym co go otaczało. Wzrastał w tym. Potencjał miał niesamowity, ale był całkowicie bezbronny. Jedynymi narzędziami jakimi dysponował były emocje, które wyrażał zachowaniem. Komunikował w ten sposób  zachłanną potrzebę dostępności opiekuna. Głód jego bliskości. Smucił się, bał, cieszył. Okazywał to w różny sposób, krzykiem, płaczem, łzami, machaniem rączkami, wyciąganiem ciałka w pożądanym przez siebie kierunku. I spokojem. Spokojem pełnym ufności, gdy jego potrzeby były zaspokojone. Zarówno te biologiczne, jak i te psychologiczne.

Ale ten spokój przychodził tak rzadko, opiekun reagował coraz częściej niedopasowaniem, zagubiony, niepewny nie rozumiał sygnałów wysyłanych przez tego młodego człowieka. Nie potrafił wczuć się w niego. Bo nie potrafił zrozumieć siebie, swoich emocji. Bo nie otrzymywał wsparcia społecznego. Bo może kiedyś ktoś go nie nauczył tego, co teraz było tak potrzebne. Zamykał się, odcinał. Reagował strachem na nieznane, smutkiem na własny brak wiary, frustracją na zmęczenie, złością na siebie samego. Złością na otoczenie. Złością na okolicznością. I ogromnym poczuciem winy. I rozżaleniem. A ten Młody Człowiek nie potrafił inaczej się skomunikować niż emocjami. Nie potrafił mówić, nie potrafił pokazywać, nie potrafił zrozumieć ani wyregulować siebie, bo sam nie wiedział, co się  z nim dzieje. Będzie się tego uczył przez kolejne lata, 20, 50, a może 70? Na pewno całe życie będzie doświadczał emocji. Emocji, które motywują, które informują, które sygnalizują, które regulują, które orientują. Które komunikują!

Ta bajka nie ma zakończenia, nie ma zaskakującej puenty. Ta bajka wciąż się dzieje. Jej przebieg zależy też od Ciebie, bo również Ty jesteś bohaterem tej bajki. Może nawet jej głównym bohaterem?



I dlatego chciałam porozmawiać o emocjach na szkoleniu. Chcę przełamać stereotypowe myślenie o spektrum autyzmu jak o deficytach, jak o aspołecznym zaburzeniu, jak o braku odczuwania. Spektrum autyzmu jest całkowitym przeciwieństwem tego - jest niezwykłym rozwojem, jest głodem relacji społecznych, jest odczuwaniem tak silnym, że aż boli. Pierwszym takim szkoleniu, autorskim, który przedstawi wiedzę z zupełnie nowej perspektywy. Przygotowanym przeze mnie na bazie wiedzy psychologicznej i neuropsychologicznej, informacji zebranych w czasie prowadzonych badań do pracy magisterskiej, doświadczeń płynących z pracy terapeutycznej z dziećmi, dorosłymi i rodzinami, ale też z własnych doświadczeń wychowywania niezwykłego, wrażliwego chłopca w spektrum autyzmu.

Porozmawiajmy wspólnie, otwórzmy dialog wbrew panującemu nurtowi, poznajmy to co jest ukryte pod powierzchnią, dotrzyjmy do przyczyn.

Kiedy?
25 maja 2019 (sobota) w godzinach 10.00-17.00.

Dla kogo?
Dla wszystkich zainteresowanych: terapeutów, psychologów, pedagogów, rodziców, studentów

Gdzie?
Stowarzyszenie Terapeutów, Ośrodek Integracji Społecznej
Przy ul. Kijowskiej 11 w Warszawie

Koszt?
250 zł (w cenie materiały szkoleniowe, dyplom oraz zaświadczenie)

O czym porozmawiamy?
- o emocjach – czym są, skąd się biorą, jaką pełnią rolę
- o emocjonalnym mózgu  – czy mózg wpływa na emocje, czy może emocje na mózg?
- o rozwoju emocjonalnym dziecka w spektrum autyzmu – taki sam, czy inny niż u dziecka neurotypowego?
- o języku emocji u dzieci w spektrum – podstawy regulacji emocjonalnej
- o roli rodzica i specjalisty w nabywaniu wiedzy o emocjach w rozwoju dzieci – jak mądrze pomagać i wspierać?
- o Waszych wątpliwościach, doświadczeniach, postaramy się wspólnie poszukać odpowiedzi na Wasze pytania

Zapisy i bliższe informacje?
Pod nr tel.: 22 670 02 97
terapeuci@terapeuci.org.pl

Zapraszam serdecznie,
Wanda Kwaterniak
Autorka tegoż bloga

wtorek, 2 kwietnia 2019

Czy Ty używasz dziś całek? - czyli jak skutecznie spowolnić rozwój dziecka w spektrum



Wielokrotnie odnoszę wrażenie, że zdecydowana większość problemów związanych ze spektrum autyzmu sami sobie stwarzamy. Często myślę, że sposoby prowadzenie "oddziaływań" (bo często nie jest to żadne wsparcie, żadna terapia, tylko właśnie zdehumanizowane oddziaływania skierowane na konkretną jednostkę zaburzeń, z całkowitym pominięcia człowieka w tym równaniu), w którymś momencie musi doprowadzić do wielu wybuchów. I one się pojawiają. Nawet dorobiły się swojej nazwy, planów przeciwdziałania i całych rozbudowanych systemów szkoleń dla zainteresowanych, pod nazwą - jak sobie radzić z zachowaniami trudnym, trening zastępowania agresji, farmakoterapia w całościowych zaburzeniach rozwoju, etc.

niedziela, 24 lutego 2019

Uścisk słonia, czyli o regulacji emocjonalnej



Wieczór, dzień jak co dzień. Syn wychodzi spod prysznica, cały poddenerwowany, emocje po całym dniu skumulowane. Znam ten stan nieukierunkowanej energii, która wyrywa się na zewnątrz każdym porem jego skóry, która powoduje metaforyczne odbijanie się od sufitu, która często prowadzi do implozji.

poniedziałek, 27 listopada 2017

"Wsparcie młodzieży i dorosłych z zaburzeniami ze spektrum autyzmu" red. Katarzyna Patyk, Maria Panasiuk


"Od najwcześniejszego okresu życia ich dziecko z ASD powinno wzrastać w poczuciu bezpieczeństwa. Choć samo tego się nie domaga, bo nie potrafi tego okazać rodzicom, to jednak oni powinni być wrażliwi na wszelkie, nawet niezbyt wyraźnie przejawiające się potrzeby kontaktu."

piątek, 17 listopada 2017

"Asperger - życie w dwóch światach" Christine Preissmann


 "Nie chcę ciągle się ciągle naginać i dostosowywać do innych ludzi, aby im się podobać. Oczywiście nie mogę robić wszystkiego, co bym chciała, muszę uwzględnić również swoje otoczenie. Ale gdy nikomu nie przeszkadzam i nikogo nie narażam, pozwalam sobie na swobodę robienia rzeczy nie zawsze zrozumiałych dla innych. Uwielbiam słuchać kolęd, ale zawsze mówiono mi, że nie mogę ich słuchać latem, bo to nie pasuje. Owszem, wiem, że wiele rzeczy "nie pasuje", ale w tym przypadku jest mi to obojętne. Słuchanie pięknej muzyki, gdy wracam do domu po męczącym dniu, uspokaja mnie i odpręża."

czwartek, 8 czerwca 2017

Dlaczego ubieranie się bywa tak trudne? - o funkcjach wykonawczych


Problem z umyciem zębów, dziecko się zawiesza. Problem z ubraniem się, dziecko robi to niechlujnie mimo ciągłych upomnień. Problem z odrobieniem lekcji, dziecko nie może się zabrać do działania lub cyzeluje pracę w nieskończoność,a jeszcze pięć innych czeka. Problem ze skupieniem uwagi na zadaniu, dziecko co chwila się rozprasza lub ucieka w swoje ulubione, powtarzalne czynności. Problem z posprzątaniem pokoju, dziecko perfekcyjnie posegreguje tylko jeden rodzaj klocków, a później zaczyna się bawić znalezioną zabawką. Za tymi wszystkimi wymienionymi problemami stoją funkcje wykonawcze.

czwartek, 1 czerwca 2017

Synku, jesteś idealny


Synku, dziś jest Twój dzień. Dzień Dziecka. Dzień beztroski, szczęśliwości bez ceny i wymiaru, ciekawości bez granic, piękna bez ram, kreatywności bez pudełek.